Fotografia i grafika - zajmują mi coraz więcej czasu. Blog zawiera wybrane prace, czasem coś napiszę. |
| N | P | W | ś | C | P | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | ||
Grumbasek
Grumbasek lubi w takie różne pudła się wpasować. Ostatnio ma nowy karton, w którym przynajmniej raz dziennie parkuje. Nie mamy pojęcia czy to chodzi o przegląd kociego zawieszenie czy może o schronienie przed złem tego świata? Garażowanie kota od dawna odbywa się w różnych dziwnych miejscach, ale to jest chyba najlepsze. Będę te kocie miejsca wylegiwania się dokumentować, bo kot ma 14 lat i cukrzycę. Nigdy nic nie wiadomo kiedy Grumbasek zawinie do portu w kocich zaświatach:(

moje wiatraki
czwartek, 02 lutego 2012 11:31
W te mroźne dni nic mi się robota nie klei. Siedzę lub leżę w czapce, z watą w uszach, z obolałą głową. Co parę chwil głaszczę kota, który ma mnie gdzieś, bo chce tylko przespać zimę. Dziś grzebię w fotkach jesiennych, które robiłam, kiedy jeszcze było nieco zieleni i chciało mi się wytknąć nos na zewnątrz. Moje ulubione wiatraki penie marzną teraz. Gdyby nie choroba, może byśmy w sobotę wyruszyli po lutowe fotki wiatrołapów.
narcyz sikacz
poniedziałek, 11 lipca 2011 20:03
Napisane w czerwcu 2008 - (z dzisiejszą korektą) "Jest lato, moja czereśnia jest piękna, zielona, dojrzewające na niej owoce kuszą mnie. Dlatego wspinam się na gruby konar drzewa, aby skosztować czerwono-żółtych pyszności. Kiedy się zbliżam do bujnie obsypanej gałęzi, dostrzegam na niej najpierw mszyce, a potem pszczoły. Co jest grane? Pszczoły jedzą mszyce, czy tez może odwrotnie? Oczom nie wierzę! Gęsto siedzą na gałązkach i liściach: pszczoła obok pszczoły, jedna za drugą, a na nich drobne ciałka czarnych mszyc. Wzdrygam się, ale wzroku oderwać nie mogę. Owady wyglądają jakby były zamrożone, tkwią w bezruchu. Pojęcia nie mam czy są żywe, czy na wpół martwe, czy może jakieś sztuczne. Pogorzelisko na mojej czereśni jest wstrząsające. Uciekam stamtąd. Jednak odtąd już do końca snu wszystko jest dziwaczne ... Ktoś krzyczy mi do ucha: spójrz na ziemię, to się dzieje co rano! Mam spojrzeć na betonowy kafelek blisko altany. Punktualnie o 9.30 rano kafel podnosi się wydając przy tym dźwięki, jakie znam z filmów o grobowcach faraonów. Wynurza się z ziemi jakaś zielona rurka (to łodyga narcyza, jego cebulki niedawno przesadzałam), z jej wnętrza wydobywa się spory, gęsty "sik". Narcyz robi jedno siku i kładzie się z powrotem, a płyta opada spokojnie i po chwili jest w poprzednim położeniu. Wybucham śmiechem. Co to za sikające narcyzy mam w ogródku? I prędko uruchamiam mój rentgenowski wzrok, aby zbadać przyczynę tego niebywałego zajścia. Kieruję rentgen na niezwykły kafelek i to co pod nim się znajduje: są tam cebulki kwiatów, korzenie, a na samej górze jakieś granatowe kuleczki. Kojarzę fakty i dochodzę do wniosku, iż te granatowe kulki są wyrzuconymi przeze mnie białymi tabletkami. Przekonuję się o tym poprzez spowodowanie większego przybliżenia całości sennego obrazu za pomocą narzędzia "lupa", które mam od zawsze przy sobie. Prędko dedukuję co i jak. Po chwili wiem już wszystko: kwiaty zatruwane codziennie moimi pigułkami pozbywają się sprytnie szkodliwej substancji. A ponieważ całe zajście jest całkiem interesujące postanawiam nie robić nic. Zostawiam tabletki tam, gdzie są. Po przebudzeniu przypomina mi się, że nie mam na działce w tym miejscu żadnych betonowych kafli, jest tam wylany chodnik, długi na całą szerokość ogrodu." porządki
środa, 06 lipca 2011 13:21
Zaniedbuję bloga. Lubię to, że on sobie jest, dlatego niech jest, może kiedyś będę pisała częściej. Fotograficznie nieco mi się zmieniło, robię generalne porządki na dyskach. Setki chybionych kadrów lądują w koszu. Mam ogromną potrzebę ładu i porządku. Oczywiście foldery z kotami zostawiam w niemal nienaruszonym stanie. Koty są święte:) To działkowa kocurzyca.
wiadomość
piątek, 22 kwietnia 2011 13:13
Hura, będę mieć tablet! 3 miejsce w konkursie "FOTO-GRAFIKA I PROBLEM ZNIKA", najmniejszy tablet, ale jest! Jeszcze na takim czymś nie pracowałam, zobaczymy co to za cudo ten tablet.
"WIADOMOŚĆ" |
ostatnie komentarze
|


